poniedziałek, 16 stycznia 2017

Teraz k… my. Na całego!

Ciekawy artykuł, dziś rano wpadł mi w ręce, na stronie puls biznesu. Szkoda, bo trzeba mieć konto na tej stronie, żeby wszystkie nazwiska poznać. Może ktoś opublikuje za jakiś czas wszystko.

Możemy poznać nazwiska i obejmowane stanowiska przez pierwszy sort, w pełni wykwalifikowany i doświadczony, mamy tu do czynienia, nie tylko ze starymi posłami o których nie zapomniano, ale również ze znajomymi, ludżmi którzy startowały na radnych i nic z tego, ...najważniejsze! byle spod sztandaru jedynej słusznej partii.

Gazeta nie jest stronnicza, wcześniej również zostały stworzone takie listy, podczas rządów PO-PSL, ale chodzi tu o ilość i czas wprowadzania dobrej zmiany w spółkach skarbu państwa.

XXV WOŚP, moje podsumowanie

WOŚP wczoraj o 20 światełkiem do nieba, oficjalnie zakończył wczorajsze kwestowanie. Aukcje trwają, więc finalnie, nie wiemy ile wpłynie na konto WOŚP, wiemy jednak, że rekord już został pobity. Ubolewam jednak nad podejściem do sprawy pierwszego sortu. Rozpisywał się nie będę o konkretnych osobach, bo na pewno większość z was, wie co mam na myśli i o co chodzi.  Dziś w pracy kawa z kolegą (codzienny nasz rytuał), temat standardowy, "jak tam po weekendzie" i weszliśmy na temat akcji WOŚP, on zadowolony że coś takiego istnieje, ja również. Wchodzi jeszcze ktoś i włącza się do dyskusji, pada z ust tej osoby, że nie jest pewna co się dzieje z pieniędzmi przekazanymi na WOŚP. Zagotowałem się z moim "kawowym towarzyszem", wzrokiem po sobie, bo wiemy że ta osoba to pierwszy sort i pytanie: Dajesz, korzystasz? Odpowiedzi żadnej, konkretnej, tylko szykanie dalej dziury, co z tymi pieniędzmi się dzieje i ile to J. Owsiak z ludźmi zarabia. Nie słuchałem zbyt długo tych wywodów, tylko krótka piłka z mojej strony, bo szkoda mi czasu na takie dyskusje: "sam/a możesz założyć fundację i zarabiać, jak wg ciebie tak pięknie i łatwo to wygląda". Wyszedłem...

Szpital powiatowy...
W moim mieście władze szpitala odmówiły w ubiegłym roku przyjęcia sprzętu od WOŚP, z tego co się dowiedziałem, okazało się że miasto więcej zbiera i daje na WOŚP niż dostaje i do tego ten sprzęt, który WOŚP chciał przekazać to nie było to, co szpital by chciał. Pierwsza taka akcja w tym szpitalu, dlaczego? Muszę napisać wyraźnie, chyba nie.
Idąc dalej drogą "więcej zbieramy i przekazujemy, niż dostajemy", co mają powiedzieć miejscowości, które zbierają pokaźne sumy, a nie mają szpitali, nie powinni kwestować?!

Reasumując daję i będę dawał, do końca świata i o jeden dzień dłużej. Siema!

czwartek, 5 stycznia 2017

Mróz, wiatr, czyli katastrofa XXI w

Od kilku dni w TV podają, że nadciągają ostre mrozy i wiatr. No jakież to silne mrozy i wiatr? No może ten wiatr silny, niech będzie ale mrozy?! Na pewno, dwie ostatnie zimy nie obradowały nas silnymi mrozami, ale dziś w TV zachowują się jakby nadchodziła katastrofa. -12*C na podkarpaciu, maksymalnie w nocy. Co to za mróz, a bym zapomniał o obfitych opadach śniegu :) 

Ja rozumiem dzieci, ale takie świrowanie dorosłych, starszych ode mnie, ja jestem '82 i pamiętam nawet -27*C i śnieg "po płoty", a tu może kilka cm śniegu, -12*C i "kotastrofa" :)

Pozdro

niedziela, 1 stycznia 2017

Gram... z dużymi przerwami

Pamiętam C64, które miałem jako pierwsze, później A500+ i pierwszy PC na Pentium 120 :) Pierwsza gra War Craft, przyniesiony od kumpla na 4 dyskietkach z wirusem gratis :))) Strategia to było coś, ile czasu spędziłem? nie wiem, nie ważne, dużo. Do dziś jadę na PC, przewinęło mi się przez ręce PS2, Nintendo Wii, Xbox 360, jednak nie wciągnęły mnie w swój świat. Najwięcej czasu pochłonęły mi gry strategiczne, w szczególności saga Command&Conquer. Pewnego czasu ściągnąłem World of Warcraft, ale za pierwszym razem mi nie "spasił". Wróciłem po jakimś czasie to tego tytułu i wlazło, grałem jakieś 3 lata, bez przerwy (łącznie z 5 lat). Problemem w tej grze jest abonament, grasz czy nie czas leci, a ceny z m-c na m-c rosną. Już w WoW'a nie gram.
Trochę czasu zleciało, bo praktycznie w ogóle nie grałem systematycznie po przygodzie z WoW, w żadne tytuły, nagle pojawił się WoT (World of Tanks). Zacząłem jeszcze jako Beta tester, następnie 2 lata, bardzo często i kropka. Przerwa około 2 lata i wracam do tematu, a tu "zonk". Pełno oszustów, tzw. "cheater", graczy którzy używają modów dla ułatwienia gry. Ogólnie jak porozmawiałem ze znajomymi, którzy regularnie w to grali, to już sobie dawno odpuścili z tego powodu, ja też.
Wypadłem z rynku gier, w pewnym czasie w ogóle nie wiedziałem co jest na topie.
 Przyszedł czas na platformę Steam. Dzięki YT, znalazłem przypadkowo grę Factorio, a później RimWorld i do tego doszedł Prison Architect. Po co opisywać, sami sprawdźcie. Polecam!

Nowy rok to nowe wyzwania a nie problemy :)

Już jest i świetnie, czy będzie gorzej niż było, a jeśli będzie gorzej to nas bardziej zahartuje. Ja już się zdążyłem po części przyzwyczaić i stawiać czoła wyzwaniom, że na każdym kroku do czegoś trzeba dopłacać, czy w złotówkach czy stówkach. A zostałem już nauczony w poprzednim roku, że będzie coraz gorzej, a to miejsca nie było dla mojego dziecka w państwowym przedszkolu i musiałem do prywatnego oddać za 250+, a to OC mi na samochód podniesiono o 380+, paliwo poszło ponad 1+, a w sprawie żywności do szkoda klawiatury, ale większość z was zauważyła jak to wygląda.

Teraz czekam na kolejne wyzwania, jeszcze dzień przed 31.12.2016, rozmawiałem z przyjacielem, jak tam rachunki za gaz i mówił że zadowolony, ja też nie narzekam, teraz oczekuję komunikatu od PGNiG, ileż to dowalą i jakie to będzie wyzwanie :)

Pozdro

O czym ten blog

Siema!
Będzie o wszystkim i o niczym :) Żartuję, nie do końca tak będzie ale na pewno się zdarzą wpisy bez sensu. Będę nawiązywał do wszystkiego co mi przyjdzie do głowy, co zobaczę (bez znaczenia czy to ciekawe czy nie), co przeczytam czy usłyszę (i mnie zdenerwuje i/lub podnieci :)). Nie znajdziecie tu nic na temat, chemii z wyjątkiem C
2
H
5OH i fizyki atomowej,

bo nie mam bladego pojęcia o tych dziedzinach nauki.

Pozdrawiam.

czwartek, 29 grudnia 2016

Wystartowałem :)

Witam!
W końcu podjąłem decyzję o założeniu bloga, który prawdopodobnie będzie żył codziennością. Czy dam radę, zobaczymy, ogólnie nie jestem publicystą czy dziennikarzem nawet w jakiejś małej gazecie, ale postaram się pisać sensownie i trzymać się tematu. I najważniejsze, pisać do końca :)

Pozdrawiam Kizior